Ziemiokulka


Właśnie uświadomiłem sobie, że nie mam pojęcia o czym piszę.


Zbierzmy razem dotychczasowe spekulacje. Nie napiszę: fakty, bo znam znaczenie tego słowa.
Człowiek stojący na płaskim, otwartym terenie ma jakiś zasięg widzenia. Można to policzyć. Horyzont ma na wysokości oczu i horyzont ten jest poziomą linią. Gdyby wspiął się wyżej, zobaczyłby dalej – widnokrąg byłby większy. W eksperymentach myślowych nie ma żadnego problemu ze sprzętem i rekwizytami, mogę więc od razu kazać mu wspinać się po drabinie Jakubowej. Wysokość rośnie, widnokrąg rośnie.
W którym momencie, na jakiej wysokości dostrzeże krzywiznę Ziemi? To jest problem geometryczny, a ja nie potrafię go rozwiązać. Czy szerokość pola widzenia człowieka ma tu znaczenie czy nie?
Ci zwariowani wyznawcy płaskiej Ziemi traktują poziomą linię horyzontu jako argument dla swoich twierdzeń. Nie mają racji, według mnie to jest po prostu błąd logiczny, nawet ze szczytu góry horyzont jest płaski, bo Ziemia jest wielka. Drugi, skrajny obraz to jednak widok kuli ziemskiej. Gdzie jest ten krytyczny punkt, w którym krzywizna staje się zauważalna?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Ziemiokulka

  1. Napoleon XV - Cesarz Abramowic pisze:

    Cześć. Wykonałem trochę obliczeń. Niestety nie odpowiedzą one na Twoje pytania. Może coś przybliży? Może pozwoli nam na jakąś dyskusje.

    Moim zdanie kąt widzenia człowiek ma znaczenie. Skupmy się tylko na poziomym zasięgu naszego wzroku. Z tego co znalazłem, człowiek jest w stanie czytać tekst, który od punktu skupienia wzroku odbiega 10st. w lewo i 10st. w prawo. Czyli mamy szerokość pola 20st. Analogicznie dla rozpoznawania kształtów jest to 60st, a rozpoznawania kolorów 120st.

    Warto zadać pytanie, czy fakt, że horyzont widziany przed nami jest wycinkiem widnokręgu (łuk) ma wpływ na postrzeganie krągłości Ziemi. *

    Załóżmy, że ziemia jest doskonałą kulą, a jej promień wynosi 6378,41 km i na tej podstawie wykonajmy obliczenia:

    Winien jestem wyjaśnienia do poszczególnych tabelek. W pierwszej widzimy odległość do horyzontu. Jest on promieniem naszego widnokręgu. Zależy on od wysokości na jakiej znajduje się obserwator. 0,002 jest nieco zawyżoną wysokością człowieka, 0,050 jest wpisane z palca, 0,231 to wysokość pałacu kultury, 420 to wysokość na jakiej znajduje się międzynarodowa stacja kosmiczna.

    W drugiej tabeli mamy uwzględnione różne szerokości pola widzenia dla człowieka. Nie chciałem decydować sam, dla jakiej szerokości pola człowiek jest w stanie wychwycić zaokrąglenie (a może to nie ma znaczenia?) Sam skłaniał bym się do 60st. Dla nich obliczyłem długości krzywej, wyznaczonej przez horyzont, jaka mieści się w zadanym polu widzenia. Jest ona łukiem widnokręgu określonym przez ramiona kąta środkowego o długości H.

    W trzeciej tabeli obliczyłem stosunek długości widzianej przez nas linii horyzontu do obwodu ziemi, żeby uzmysłowić jak mały wycinek całości widzimy. Jest tu małe oszustwo. Widziana przez nas linia horyzontu jest łukiem, której każdy punkt jest równoodległy od obserwatora o H, a ja potraktowałem ją jak odcinek, którego tylko środek jest oddalony o H. (patrz * powyżej)

    W czwartej przeliczyłem wartości z trzeciej. Obwód Ziemi jako całość stanowi 360st . Mnożąc powyższe wartości razy 360st obliczamy ile wynosi kąt środkowy pomiędzy ramionami wewnętrznymi o długości R dla łuku o długości widzianej linii horyzontu. Jak to interpretować? Nie wiem :p

    Polubienie

  2. darjusz pisze:

    Dzięki, to też daje do myślenia. Zajrzałem do Wikipedii, co tam piszą o horyzoncie. Wydaje mi się, że wyobraźnia przestrzenna człowieka cierpi na syndrom Małego Księcia. Niedługo to wyjaśnię.

    Polubienie

  3. Napoleon XV - Cesarz Abramowic pisze:

    A może by zrobić animację 3d. Taką prostą, nie jakiegoś Shreka czy coś. Żeby obserwator się nie poruszał względem powierzchni, a ziemia-kula pod nim powiększała się stale. Czyli tak, aby kamera cały czas stała na na kuli i widziała horyzont.

    Zaczynając od planety wspomnianego Małego Księcia, byśmy pompowali kulę i patrzyli czy horyzont prostuje się, a jeśli tak to w jakim tempie 😀

    Jeśli jesteś czytający inaczej (czyli po angielsku) to możesz zajrzeć na ang. Wikipedię. Jest tam więcej informacji niż na polskim odpowiedniku. Szczególnie chodzi mi o podrozdział: https://en.wikipedia.org/wiki/Horizon#Curvature_of_the_horizon

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s